Optymizm i pesymizm na rynkach finansowych (analiza nastrojów Ekonom.pl). 10.02.2012 Korekta w trendzie spadkowym czy silniejsze odreagowanie? Po ostatnich stosunkowo silnych wzrostach na rynku akcji inwestorzy zadają sobie pytanie, czy była to korekta w trendzie spadkowym czy też może ruch zapowiadający koniec spadków, a przynajmniej wykształcenie się formacji dna i może stabilizację i trend boczny. O ile jakiś czas temu, wyniki sond sugerowały możliwość wystąpienia wzrostów na umacniającym się pozytywnym sentymencie rynkowym, tak teraz przy poziomie ok. 1 400 na WIG 20 zaczęły częściowo zmieniać swoje wartości na negatywne sygnalizując osłabienie chęci do zakupów akcji. W tym samym czasie silny poziom oporów na WIG20 na ok. 1 300 został przebity i aktualny ruch mógłby być ruchem powrotnym. Czy tak będzie? - zobaczymy, natomiast słabnące wskaźniki sugerują małą wiarę małych inwestorów i słabych rąk co może zostać wykorzystane przez silne ręce jako okazja do powiększenia portfeli i wzrostu ich wartości, zwłaszcza w okresie bardzo słabych danych z rynku pracy. Jeżeli dane makroekonomiczne uległyby dalszemu osłabieniu, po korekcie może nastąpić powrót do trendu wyższego rzędu. WIG + 53.25%(77 głosów) + 55.08%(325 głosów) + 58.54%(1189 głosów)
Najwięcej głosów oddano na: ASSECOPOL + 62.07%(87 głosów) + 73%(374 głosów) + 69.77%(1422 głosów) 29.01.2012 Wskaźniki na plusie i mamy 2 300 na WIG20. Silny opór na 2 300 na WIG 20 został pokonany w piątek. Wskaźniki sentymentu kształtują się odpowiednio na dzień dzisiejszy: WIG + 51.9%(79 głosów) + 57.83%(294 głosów) + 61.02%(1203 głosów) Pokonanie tak silnego oporu może świadczyć o możliwości wystąpienia samospełniającej się prognozy pod wpływem zwiększającego się optymizmu inwestorskiego i założeń, że przecież najgorzej już było. Czy ten scenariusz się spełni? Jeszcze niedawno zmierzaliśmy w kierunku dwóch tysiecy punktów i nastroje były niedźwiedzie, czy byki poradzą sobie z wyższymi poziomami? Krótkoterminowy poziom wskaźnika na WIG20 na poziomie 51,9% świadczy o silnym zrównoważeniu stron rynku pod względem sentymentu.
23.12.2011 Mikołaj życzy Wesołych Świąt! Ekonom.pl wraz z Mikołajem życzą Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku - to był ciekawy rok na giełdzie, obfitujący w wydarzenia mające istotny kurs na akcje. Nagrodził inwestorów, którzy przewidywali dekoniunkturę w gospodarce. Na razie nie zmienią tego podskoki 1 procentowe służoce "malowaniu" wyników na rozliczenie roczne. Jak będzie w przyszłym roku - zobaczymy! Do Siego! 16.12.2011 Niedźwiedzie powoli pokonują byki. Przez okres kilku tygodni na wskaźnikach sentymentu Ekonom.pl utrzymywała się wysoki optymizm na wszystkich średnich 7, 30 i 100 dniowych, dochodzący często do poziomu 70-80%. W tym czasie wykres akcji wąskiego i szerokiego rynku powoli pogłębiał spadki i z poziomu mniej więcej 2 300 na WIG 20 osiąga dziś poziom 2 116 punktów. Może to oznaczać pozostanie na rynku sporej rzeczy optymistów wierzących we wzrosty i silne odbicie. Wskaźniki tymczasem dzisiaj spadły do poziomu 50-60% i wskazują na możliwość pogłębienia spadków i to o spory przedział czasowy. Przy tak długim okresie optymizmu i wykupywania rynku, poziom wyprzedania będzie zdecydowanie niżej i dopiero solidny pesymizm w granicach symetrycznie 70-80% da nam sygnał do możliwej korekty. Funkcja reakcji inwestorskich w tym przypadku jest niekorzystna dla byków i korzystna dla inwestorów, którzy zainwestowali w krótkie pozycje. Ze strony makroekonomicznej może świadczyć o braku wiary w możliwość szybkiego zatrzymania spowolnienia w strefie euro. Reasumując: na podstawie odwrotnej oscylacji istnieje ryzyko pogłębienia spadków, a dzisiejszy 2% spadek na WIG20 wpłynął zdecydowanie na pogorszenie nastroju inwestycyjnego. Poziom poru 2 300 na WIG20 oddala się. Jednakże strona podażowa musi być ostrożna pod koniec roku, bowiem istnieje ryzyko akumulowania akcji pod kątem rozliczenia rocznego w funduszach i wśród inwestorów portfelowych. W końcu od tego zależy część premii.
Wskaźniki Ekonom.pl na 16.12.2011: Nazwa spółka/indeks Wynik 7 dni 30 dni 100 dni WIG + 60.92%(87 głosów) + 58.87%(406 głosów) + 58.73%(991 głosów) Najpopularniejsze sondy: PEKAO + 62.75%(102 głosów) + 64.52%(465 głosów) + 66.22%(1095 głosów)
20.11.2011 Rajd Św. Mikołaja w supermarketach już się rozpoczął. Komentarz Ekonom.pl. Połowa listopada to tradycyjnie już początek kampanii świątecznej naszych kupców w supermarketach i marketingu bożo narodzeniowego. Niczym na wyścigach konnych po sygnalne gongu wszyscy ruszają do sztafety pod tytułem sprzedać jak najwięcej, najróżnorodniej i za największą kasę. Pakować torby odświętnymi przysmakami, a także sprzedawać opakowania do prezentów - i to na osobnych stoiskach. Gorączka zakupów już się rozpoczęła. A ile wydamy w tym roku pieniędzy? Pewnie tyle co przed rokiem, ale kupimy zdecydowanie mniej, bo prawie wszystko solidnie podrożało - od luksusowych t-shirtów, które rok temu można było kupić za około 50 złotych a dzisiaj za 80 złotych, po żywność - zwłaszcza kiełbasy i szynki kosztują nierzadko ponad 30 złotych za kilogram. A co z nastrojem inwestorów giełdowych. Wielu z nich wygląda przysłowiowego giełdowego rajdu Św. Mikołaja, a przynajmniej jego oznak. WIG20 utrzymuje się na poziomie ok. 2 300 punktów, a w piątek spadł nawet nieco poniżej. Wskaźniki sentymentu EKonom.pl, w ostatnich tygodniach znajdują się w pozytywnym terytorium. Jeśli jednak nie znajdzie się kupujący, takie utrzymywanie się wskaźników w polu oznaczającym rynek wykupiony może być zapowiedzią możliwości osłabienia rynku. Poziom 2 300 na WIG 20 jest dość ważny o czym pisałem wcześniej i oznacza możliwość testowania wieloletniej linii trendu. Przy takich testach rynek z reguły długo znajduje się w trendzie bocznym i szuka swojej najmniejszej linii oporu. Jak będzie tym razem - zobaczymy wkrótce. Jedno jest pewne - już niedługo EURO 2012. Wielki turniej, który oprócz kosztów może dać Polsce również prestiż, chwałę drużynie podupadłej w ostatnich dekadach i niesamowitą promocję dla kraju nad Wisłą. I niczym handlowcy w supermarketach moglibyśmy już dzisiaj życzyć Wam - Wesołych Świąt! Poziomy indeksów Ekonom.pl: WIG + 54.55%(88 głosów) + 64.98%(414 głosów) + 56.37%(699 głosów) 04.11.2011 Bankowe szczury uciekają z tonących okrętów Kolejne banki (BNP Paribas, Barclays, RBS, …) z dumą informują inwestorów,
że sprzedały obligacje Włoch, Hiszpanii i Portugalii, ograniczając swoje
zaangażowanie. Rynki są zachwycone, bank RBS po podaniu tej informacji
wzrósł najbardziej ze wszystkich spółek indeksu FTSE100. Świetnie, banki
komercyjne sprzedają obligacje PIIGS o wartości dziesiątek miliardów
euro, a kto jest po drugiej stronie. Oczywiście EBC. Jeżeli akcjonariusze
banków świętują, że udało się sprzedać te obligacje i w przyszłości
nie będzie już z tego tytułu strat, to co powinni robić udziałowcy EBC,
czyli podatnicy unijni. Chyba płakać, bo to oni poniosą straty z tego
tytułu. Kolejne bankowe szczury uciekają z tonących okrętów, które utrzymują
się jeszcze na powierzchni. Ile jeszcze czasu, aż ucieknie ostatni szczur
i wtedy będą mogły zatonąć? A dla inwestorów w bankach Europy zachodniej
mam następującą zagadkę? Nawet jak sprzedadzą wszystkie obligacje Włoch
i Hiszpanii, to jaka ekspozycja na te kraje im pozostanie poprzez rynek
międzybankowy, nie wspominając CDS-ach? Chyba za wcześnie na świętowanie.
Polecam dane BIS, które pokazują, że co prawda zaangażowanie łączne
brytyjskich banków we Włoszech (sektor publiczny, bankowy i firmy) w
połowie roku wynosiło tylko 73 mld dolarów, ale francuskie banki miały
tam ulokowane już 413 mld dolarów, a brytyjskie banki miały z kolei
ulokowane we Francji prawie 300 mld dolarów (BIS podaje dane w dolarach,
to taka zaszłość, za 20 lat będzie podawał w renminbi). Wniosek: sprzedawanie
przez banki brytyjskie i francuskie obligacji włoskich do EBC nie ma
znaczenia. Jak upadnie Rzym, to poupadają włoskie banki i kryzys natychmiast
się przeniesie do banków francuskich, a przez te banki do banków brytyjskich.
Cały proces zajmie jakieś 5-10 sekund, bo tyle potrzeba żeby trzy razy
kliknąć myszą. A straty będą liczone w setkach miliardów. To jest kryzys
zaufania. Zaufanie buduje się przez lata, a traci bardzo szybko. Odbudowuje
się też przez lata, czasami dekady. Włochy straciły zaufanie rynków.
I żadne szczyty nie pomogą. Włochy mogą odbudować zaufanie tylko jeżeli
gospodarka zacznie się szybciej rozwijać, a przecież dopiero co MFW
obniżył prognozę wzrostu PKB dla Włoch na przyszły rok z 1,3% na 0,3%,
a PMI pokazuje, że we Włoszech będzie recesja. Nie da się odbudować
zaufania w takich warunkach, domino już ruszyło. A bankowe szczury nie
uciekły na brzeg, tylko na sąsiedni statek, przyspawany do tego co zaczyna
tonąć. 29.10.2011 Unia się wali, a polscy politycy o aborcji, marihuanie,
krzyżu, o pokojach w Sejmie Ten tydzień powinien nam zapaść w pamięć, na długo.Unia Europejska
się sypie, dzień po przełomowym szczycie strefy euro oprocentowanie
obligacji włoskich wzrosło do rekordowego poziomu, co zapowiada nadchodzący
kryzys finansowy o biblijnych proporcjach. Kolejne unijne banki mają
kłopoty, nadciąga ciężka recesja. A o czym dyskutują politycy w Polsce.
O czym mówią w czołówkach główne programy telewizyjne. O legalizacji
marihuany, o zdjęciu krzyża z sali sejmowej, o kłótni o pokoje sejmowe,
o książce traktującej o aborcji, o tym czy można łączyć mandat posła
z funkcją prokuratora.O reformach ani mru mru. Pamiętam programy telewizyjne
z czasów komuny. Wtedy też e mediach nie mówiono o ważnych sprawach,
ale reżim komunistyczny narzucał taką retorykę, reżimu komunistyczny
ukrywał przed Polakami ważne sprawy. Ale teraz mamy wolne media, telewizja
sama decyduje co ma pokazać. Zatem jakie mechanizmy powodują, że przeciętny
Polak w telewizji znajduje taką prymitywną papkę, że o ważnych sprawach
może powie TVN CNBC, może Polsat News, czyli telewizje niszowe, oglądane
przez nielicznych. Ale masowo oglądane programy skupiają się na bzdetach.
Oglądalność! To decyduje. Władze telewizji masowych podejmują decyzję,
że pokażą to co masy chcą oglądać. Coś lekkiego, prostego, grającego
na niskich prymitywnych emocjach. No bo przecież edukacją zajmują się
szkoły, uczelnie, a telewizja ma mieć oglądalność. Widocznie tak musi
być. No to może chociaż ktoś wpadnie na pomysł serialu o kryzysie finansowym,
będzie miłość maklera i celebrytki, będzie morderstwo lub samobójstwo,
może wtedy będzie szansa na edukację o problemach finansowych Europy.
Nadchodzą czasy, kiedy każdy z nas zacznie się bać, czy jego oszczędności
są bezpieczne. Z emeryturami już się pożegnalismy, ale jak się zachować,
żeby nie stracić oszczędności. Przeciętny Polak bombardowany papką informacyjną
o marihuanie i aborcji nie ma szans na taką refleksję, o przyszłości
swojej i i swoich dzieci. Kiedyś mówiło się że naród potrzebuje chleba
i igrzysk. Mój kolega, prawnik, twierdzi, słusznie, ze teraz liczy się
pełna micha i dobre seriale. Tak długo jak naród ma michę i ciekawy
serial, nie ma problemu. Ale nadchodzą czasy, gdy zabraknie pełnej michy.
Nadchodzą czasy gdy pytanie “jak żyć” nabierze nowego, praktycznego
znaczenia. Przekonali się już o tym młodzi Hiszpanie, z których co drugi
nie ma pracy. W 2013 roku przekonają się o tym też młodzi Polacy. Media
powinny przygotować ludzi na to co nadchodzi. Politycy, przynajmniej
Ci którzy rozumieją powagę sytuacji powinni o tym zacząć mówić i powinni
podjąć odpowiednie działania. Ale jak pokazałem w czwartkowym artykule
w Dzienniku Gazecie Prawnej naród się tym nie interesuje, a telewizja
masowa o tym nie mówi. Zielona wyspa żyje w wirtualnej rzeczywistości,
ale szybkimi krokami nadchodzi zderzenie z rzeczywistością. I będzie
to bardzo bolesne zderzenie. 25.10.2011 Huraoptymizm na sondach 7 dniowych - czy przełoży się na wykresy akcji? Czy drożyzna to już koniec inflacji? Komentarz Ekonom.pl. Optymizm inwestorów pozwolił na powrót do strefy ponad 2300 punktów na WIG 20. Czy dzisiejszy powrót nad opór jest tylko ruchem powrotnym do silnej strefy? Zobaczymy.. Dane ekonomiczne są dość neutralne i pomimo publikacji części wyników, które okazały się powyżej oczekiwań rynkowych, prognozy w dłuższym terminie czasowym nie zmieniły się i pozostają co najmniej w strefie neutralnej a w niektórych przypadkach zapowiadają ryzyko wystąpienia jeśli nie recesji gospodarczej, to z pewnością spowolnienia gospodarczego. O ile dotychczas zjawiska negatywne wydawały się dotyczyć jedynie niektórych segmentów rynku, o tyle teraz niepokojące dane dotyczą szerokiego rynku. Rynek finansowy ma wysokie oczekiwania wobec liderów politycznych UE, ale dotychczasowe rokowania na szczycie nie doprowadziły do osiągnięcia consensusu, który mógłby mieć widoczny wpływ na nastroje inwestorów. Czy drożyzna to koniec inflacji? Tak chcielibyśmy myśleć, ale nagły skok cen benzyny po wyborach zdaje się świadczyć o możliwości silnego wzrostu cen wielu towarów konsumpcyjnych, a przede wszystkim pochodnych energetycznych już w sezonie zimowym. Sondy 7 dniowe na rynek akcji WIG20 wskazują na pewien hurraoptymizmwskźnika między +70% a +90%. Poziomy . Sondy dłuższe 30 dniowe już tak bardzo pozytywne nie są i ich poziom oscyluje wokół +60% gdy poziom sond 100 dniowych przekracza średnio poziom +50%. Aktualne wyniki sond nastrojów konsumenckich Ekonom.pl w perspektywie ostatnich 7, 30 i 100 dni: WIG + 72.37%(76 głosów) + 52.12%(213 głosów) - 52.37%(380 głosów) Spośród sond na akcje, BRE + 60.32%(63 głosów) - 53.81%(210 głosów) + 51.08%(513 głosów) najwięcej głosów w ciągu 7dni oddano na BIOTON i PGE BIOTON + 61.91%(84 głosów) + 61.14%(211 głosów) + 57.97%(364 głosów) 16.10.2011 Poziom 2300 na WIG20. Komentarz Ekonom.pl. Wybory anno domini 2011 do Parlamentu właśnie uznano za oficjalnie rostrzygnięte (WYNIKI). Inwestorzy przyjęli ponowny wybór partii rządzącej jako pewien wyznacznik ciągłości i stabilizacji polityki pieniężnej, monetarnej i fiskalnej i ich oczekiwania układają się zgodnie z zapowiedziami premiera z okresu przedwyborczego. Jeżeli jednak polityka długu publicznego, wysokiego deficytu i ekspansji administracyjnej w sytuacji, gdy Produkt Krajowy Brutto wynosi około 1400 mld PLN, a zadłużenie budżetu według różnych szacunków sięga od 700 mld do ponad 950 mld PLN nie nastraja optymistycznie nawet najcięższych optymistów i liberałów liczących na efekt przyszłościowy, efekt tzw.TWISTu czy refinansowania długu nagłym przypływem wirtualnej gotówki. Jeżeli tak się stanie czekałaby nas jak każdego kredytobiorcę spirala kredytwa lub w najlepszym przypadku głębsza i ekspansywniejsza polityka fiskalna, która licząc podatki pośrednie już dawno przekroczyła poziomy duńskie a nawet francuskie. Musimy liczyć, że policy mix oferowany przez Unię Europejską w kontekście decyzji ekonomicznych liderów i policy makers spowoduje uzdrowienie finansów publicznych i maksymalne wykorzystanie środków unijnych z kolejnej transzy i.e. dot. polityki regionów i infrastruktury. Przed nami 2012 i EURO na które wszyscy liczą, a wiara ta wydaje się dość racjonalna. Wydarzenia rangi EURO zawsze przynoszą wymierne korzyści pańśtwu gospodarzowi. Widzimy stadiony, inwestycje centralne i zaangażowanie setek firm w budowę infrastruktury pod mistrzostwa piłkarskie. Ma ona nam służyć przez kolejne dekady, a goście któzy przyjadą na mecze piłki nożnej, mają wrócić do swych krajów z miłymi wspomnieniami na całe życie. Poziom 2 300 o którym wcześniej wspominałem na WIG20 póki co broni się i potwierdza swą istotność. Kolejny roboczy dzień po wyborach przyniósł zmiane nastrojów na wskaźnikach Ekonom.pl ze skrajnie złych na poziomie sięgającym -70% do strefy pozytywnej. Szybkie odbicie i powrót w okolice 2 300 punktów daje szansę na dwa rozwiązania. Pierwsze, powrót nad ten poziom i umocnienie byków na skutek kontynuacji politycznej i gospodarczej oraz uspokojenia w UE (pozytywna decyzja rządu Słowacji dot. finansowania długu Grecji, Włoch). Oraz drugi, gdzie odbijamy się od 2 300 i zniżkujemy pod wpływem jednak mało optymistycznych fundamentów i osłabienia gospodarczego wymagającego odważnych decyzji politycznych dotyczących podatków, inflacji i sfery budżetowej. 01.10.2011 Niepewna sytuacja na rynkach W przerwach między wydarzeniami w kampanii obserwuję rynki finansowe i bardzo mi się nie podoba to co widzę. Mamy dramatyczne, największe od lat odpływy kapitału z funduszy rynków wschodzących i wszelkich funduszy podwyższonego ryzyka, większe niż po upadku Lehman Brothers. Być może rynki przygotowują się na efekt domina po bankructwie Grecji. Mamy zamieszanie wokół kilku banków w USA, według FT niektóre duże fundusze wycofują swoje depozyty z banku Morgan Stanley. Stawki CDS rosną, Włochy na aukcjach płącą coraz więcej za swoje obligacje, mimo interwencji EBC. To wygląda naprawdę niedobrze. Wskazana jest wielka rozwaga w inwestowaniu oszczędności.
22.09.2011 Pesymiści u steru. Rekordowy jednosesyjny spadek.
WIG20 - 7,3%. Jeszcze nie tak dawno pisaliśmy o działaniach interwencyjnych na rynku, które dzisiaj wydają się mocno wizerunkowe. Rynek zawsze ma rację - to stare przysłowie giełdowe i jeszcze, żaden gracz z rynkiem nie wygrał. Poprawa nastrojów została wykorzystana przez byki do podniesienia indeksów, przez niedźwiedzie do dalszej dystrybucji na wyższych poziomach i dzisiaj juz możemy śmielej powiedzieć, że poziom 2 300 punktów na WIGu 20 stanowi silny opór w sensie technicznym jak i fundamentalnym. Ponieważ Elliot zapowiedział w swojej teorii strukturę funkcji trendu, wydaje się, że to jeszcze nie koniec gwałtownych ruchów i zarazem niezwykle interesujący moment dla prawdziwych profesjonalistów inwestujących w ryzyko. Media informują, że Prezydent Bronisław Komorowski otworzył dziś sesję na Wall Street. Dane z dzisiejszej sesji 15.09.2011 Interwencja bankowa głównych instytucji finansowych. Komentarz Ekonom.pl. Europejski Bank Centralny, Rezerwa Federalna, Bank Anglii, Bank Japonii i Narodowy Bank Szwajcarii zwiększają płynność w dolarach. Rynek musi wyglądać mało różowo skoro światowe banki po decyzji SNB zdecydowały się na kolejną silną interwencję, na dodatek skoordynowaną w czasie. Podkreśla to wspólnotowy charakter działań i chęć uratowania płynności rynku. Interwencja powoduje umocnienie polskiej waluty i wzrosty na giełdzie. Od Europy po Azję inwestorzy dostali jasny sygnał, że główne instytucje administrujące stroją po interwencyjnej stronie rynku i nie akceptują pewnych poziomów. Interwencja przełożyła się na silny optymizm rynku. Zobaczymy czy pozwoli to na wejście notowań giełdowych i kursowych w boczny kanał. 12.09.2011 Adamek. Komentarz Ekonom.pl. Walka Adamek Kliczko nie nastraja optymizmem. Bokser pretendujący do miana najlepszego na świecie, przechodzi do wyższej wagi i deklaruje, że szybkością nadrobi różnice w wyszkoleniu, uderzeniu, wzroście i masie ciała. Niestety pojedynek we Wrocławiu, aczkolwiek perfekcyjnie zorganizowany nie przyniósł spodziewanej wiktorii. Czy można mieć pretensje do szkoleniowców? Z walki wynikała kompletna niemoc lub brak koncepcji jej wygrania. Bokser walczący z przeciwnikiem wyższym i mającym większy zasięg ramion walczy jego koncepcję, czyli prosty z dystansu i sierpy po dojściu, co w tym przypadku jest nie na miejscu. Już w Rzymie i Grecji zauważono, że jedynie skrócenie dystansu daje szanse z zawodnikiem o takich zaletach fizycznych. Adamkowi to nie wyszło i jeżeli chciał ten dystans skrócić szybkością to na Kliczkę był po prostu za wolny. Tym niemniej naszemu Mistrzowi Adamkowi dziękujemy za wolę walki, odporność, wartości które pokazał naszym dzieciom i honor, które doprowadziły go na najwyższy poziom w uprawianej dyscyplinie. 07.09.2011 Korekta w trendzie spadkowym?. Komentarz Ekonom.pl. Wskaźniki w dniu dzisiejszym dla najważniejszych indeksów wyglądały następująco: WIG - 63.64%(11 głosów) - 56.42%(78 głosów) - 62.82%(199 głosów) Wydaje się, że możemy mówić jednak o rosnącym pesymiźmie co potwierdzałoby korekcyjny charakter ruchu w górę. A w przypadku niektórych indeksów pesymizm ten powiększa się, co świadczy o małej skłonności inwestorów do zakupów i widoku na silne poziomy oporu. Wydaje się, że poziom wyprzedania rynku jest obecnie wysoki, co nie znaczy że może być jeszcze wyższy w niedalekiej przyszłości, a brak działań makroekonomicznych ze strony instytucji finansowych uprawdopodabnie ten scenariusz. Jedynie SNB zdecydowało się na silne działanie interwencyjne, które nie oznacza że gospodarki strefy euro nagle ruszą do góry. Znamienne jest , że największym zainteresowaniem głosujących cieszy się indeks WIG Banki, i w tym przypadku możemy mówić o zmniejszającym się pesymiźmie, tak jakby niektórzy inwestorzy widzieli w obecnym kryzysie szansę na lepsze niż rynkowe wyniki banków. 09.08.2011 Dramat na giełdzie i na Franku szwajcarskim. Komentarz Ekonom.pl. Wybicie ze stabilizacji na wysokim poziomie i z kanału horyzontalnego, który trwał dobrych kilka miesięcy, spowodowało silne spadki na giełdach światowych i na giełdzie w Warszawie. W ciągu niecałych dwóch tygodni WIG20 stracił prawie 20%( w ciągu dnia notujemy poziom 2 270 punktów) i możemy już mówić o silnym trendzie spadkowym oraz oczekiwaniu na wyznaczenie przez rynek nowych poziomów wsparcia. Bardzociekawie kształtują się wyniki szerszych indeksów, czyli mWIG40 i sWIG80, czyli indeksy mierzące zachowanie większego koszyka spółek ( o średnio mniejszej wielkości), które w ostatnich dniach straciły dużo więcej niż indeksy niższego rzędu. Może to świadczyć o większym przewartościowaniu tych papierów na lokalnym szczycie niż spółek większych, czyli potwierdzałoby to "wyciągnięcie kursów" i dystrybucję na wysokim poziomie przez "silne ręce" oraz przejęcie papierów przez "ręce słabe". Czy dramat to już panika? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna, bo sami inwestorzy muszą odpowiedzieć sobie na pytanie jakie poziomy cenowe są dla nich obecnie interesujące do zakupu papierów wartościowych. Czy dla funduszy akcje o 20% tańsze niż kilka miesięcy temu są cenne? Na pewno tak, choć zawsze lepiej jest zacząć akumulować na jeszcze atrakcyjniejszych poziomach. Jeżeli poprzednia wielomiesięczna stabilizacja była długą fazą dystrybucji, a dane makro nie potwierdzają, by na rynku nagle miały wzrosnąć inwestycje, to przy rosnącej stopie procentowej kupowanie papierów wartościowych jest jeszcze bardziej ryzykowne. Frank szwajcarski CHF bije dziś kolejne rekordy wartości do złotówki. W ciągu dnia osiągał już poziom 3,92 - najwyższy w tym roku. Wydaje się, że interwencja banku centralnego NBP byłaby tutaj ze wszech miar wskazana. Ostatnie informacje o wykorzystaniu części rezerwy/nadwyżki/zysku NBP na pokrycie zadłużenia rządu, zmniejszają możliwości bezpośredniej interwencji pieniężnej. CHF jest walutą do której złotówka traci najbardziej w ostatnich tygodniach. W stosunku do USD czy EUR tak wielkich zmian nie obserwujemy. Można by wysnuć hipotezę, że PLN EUR i USD są obecnie identyfikowane przez rynek jako waluty należące do słabszego koszyka w porównaniu z silnym do którego należałoby CHF i na przykład surowce jak złoto i srebro. Narodowy Bank Szwajcarii podejmuje działania zmierzające do zahamowania dalszej aprecjacji franka. Ostanio obniżył po raz kolejny stopy procentowe. 3-miesięczna stopa procentowa Libor spadła do 0,00-0,25 procent z 0,00-0,75 procent. SNB zdecydował się także na zwiększenie płynności na rynku franka. Wydał także specjalne oświadczenie: "Znaczące przewartościowanie franka szwajcarskiego stwarza zagrożenie dla gospodarki Szwajcarii i zwiększa ryzyka dla stabilności cen", co ma zapowiadać kolejne działania. Pomimo tych ważnych działań interwencyjnych, kurs CHF jest wyceniany do EUR w okolicach 1:1, co jest fenomenem historycznym i oznacza wzrost siły nabywczej (i skłonności do importu) Szwajcarów w sposób niespotykany dotychczas, a jednocześnie mocno osłabiający ich bilans handlu zagranicznego.
07.08.2011 Spadki na giełdach. Komentarz Ekonom.pl. Spadki na giełdach światowych nie ominęły Polski. WIG, indeksy największych
spółek WIG20 i indeksy branżowe straciły ponad 10% w przeciągu kilku
dni. Zeszłotygodniowe spadki idą w parze z rekordowymi cenami złota
na świecie oraz z gwałtowną aprecjacją franka szwajcarskiego CHF, co
w szczególności dotyczy złotówki. Frank z poziomu poniżej 3,15 zyskał
w przeciągu kilku miesięcy do poziomu 3,70 a nawet go istotnie przekroczył.
Stabilizacja poniżej na poziomie 3,55 okazała się krótkotrwała i najbliższe
tygodnie odpowiedzą na pytanie o większych oporach i istotnych poziomach.
Strefa Euro zaakceptowała możliwość wystąpienia szerszego kryzysu a
główne instytucje zapowiadają cięcia wydatków i działania stabilizacyjne
dla UE. Poziom wskaźnika optymizmu dla WIG20 na dzień dzisiejszy wygląda
następująco: Najwięcej głosów internauci oddali (odpowiednio 7, 30 i 100 dni) na:
31.06.2011 Stabilizacja. Komentarz Ekonom.pl. Wskaźniki optymizmu już od kilku miesięcy pozostają na podobnych poziomach. Wig 20 a i ceny akcji z WIG20 ustabilizowały się w swoich przedziałach cenowych i poruszają się w kanale horyzontalnym. Zarówno podaż jak i popyt nie miały dotychczas siły by wrócić do określonego trendu wyższego rzędu i nawet dyskusja o wydatkach budżetowych USA na razie tego nie sprawiła. Wydaje się, że na przestrzeni półrocza można mówić o raczej umiarkowanych nastrojach. W w szczególności inwestorzy, którzy liczyli na zyski podejmując zwiększone ryzyko na początku roku, nie doczekali się na razie możliwości ich realizacji. 07.04.2011 Komentarz Ekonom.pl. 15.02.2011 Wzrost negatywnych nastrojów. Komentarz
Ekonom.pl.
01.01.2011 Ekonom.pl życzy Szczęśliwego Nowego
Roku 2011! mWIG40 2 805,26 -0,7% obrót (tyś.)168 087 Po ostatnim komentarzy z listopada 2010, możemy zauważyć, że rynek jednak urusł ponad 2 700 punktów i WIG20 utrzymał się ponad tym poziomem do końca roku. Wydaje się, żę poza czynnikami fundamentalnymi i technicznymi, obecnie największy wpływ na rynek mogą mieć czynniki polityczne zarówno w skali kraju, jak i decyzji gospodarczych w skali całej Unii Europejskiej.
Wyniki sondy online Ekonom.pl przeprowadzane dla spółek giełdowych należących do WIG20 Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych pzostają w obszarach pozytywnych. Internauci w ostatnich 4 miesiącach odkąd działają sondy oddawali raczej swe głosy na umiarkowane wzrosty na giełdzie co pokryło się ze stanem faktycznym. WIG 20 ustabilizował się z lekką tendencją do wzrostów. Na skutek umocnienia waluty krajowej rośnie wartość akcji w walucie zagranicznej. Na podstawie różnic między indeksami sondażowymi dla okresów 7, 30 i 100 dni możemy zaryzykować stwierdzenie, że klimat inwestycyjny nieznacznie poprawił się. Ponieważ dane statystyczne dla Polski nie są pozytywne możliwe, że inwestorzy doszli do wniosku, że "gorzej nie będzie" i warto rozpocząć nowe inwestycje. Oczekiwania racjonalne wg sond na Ekonom.pl wciąż jednak pozostają na poziomie bliskiego neutralnemu i ze względu na ograniczoną liczbę głosujących nabiorą znaczenia przy przekroczeniu poziomu n=800(tak jak założenie najmniejszej próby dla istotności badania statystycznego). Prawdopodobnie wielu inwestorów zadaje sobie pytanie czy w czwartym kwartale 2010 roku poziom WIG20 może osiągnąć wartości ponad 2700 punktów i pozostać ponad tym poziomem.
STRUKTURA WSKAŹNIKÓW OPTYMIZMU I SOND ONLINE EKONOM.PL.
Dodatkowym wskaźnikiem dla profesjonalnych inwestorów może być ilość głosów oddanych w głosowaniu online oraz częśtotliwość, a więc i zainteresowanie związane ze spółkami. Rekordowe ilości głosów mogą się pokrywać z modą/czy wyjątkowym zdarzeniem/czy innym czynnikiem powodującym, że dana akcja cieszy się wzmożonym zainteresowaniem inwestorów. Inwestorów, którzy chcą szybko sprzedać lub kupić dany walor, albo ocenić jakie szanse dają im inni inwestorzy/jaki jest klimat, czy nastrój na rynku giełdowym. OPIS szczegółowy oscylatora/wskaźnika Ekonom.pl
Głosować można raz dziennie z danego numeru IP. Po okresie 100 dni
głosy są usuwane z bazy, a co za tym idzie nie liczą się już do średnich.
Można powiedzieć, że generowane średnie są średnimi kroczącymi w czasie
i na ich podstawie możnaby wygenerować osobny wykres. OPIS
szczegółowy oscylatora/wskaźnika Ekonom.pl |
**********
Wszelkie prawa zastrzeżone ekonom.pl 2010