Ekonom.pl       Opis strony       Opis sondy        Dodaj do ulubionych       Kontakt   

 

      

11.11.2011 Demonstracje podczas Dnia Niepodległości w Warszawie. Komentarz Ekonom.pl.

Pozostańmy spokojni. Będziemy się jedynie bronić w razie ataku – krzyczała z barykady Kolorowej Niepodległej Kazimiera Szczuka.

Pozostańcie na blokadzie - wołał rozentuzjazmowany poseł Biedroń. 

Precz z komuną – odpowiedzieli uczestnicy Marszu Niepodległości.

Policja prosi o rozejście się – coraz bardziej nerwowo przez głośniki nawoływała policja.

 

Zaczęło się niewinnie. Obchody Dnia Niepodległości jak co roku na Placu Piłsudskiego. Nudne przemowy oficjeli i apel Pana Prezydenta o jedność Narodu i wzajemną akceptacje wszystkich środowisk. To co było dotychczas hasłem wyborczym Komorowskiego powtarzanym w każdym przemówieniu i nawiązującym do sporu politycznego środowiska platformy z pisowcami, dziś dotyczyło rosnącego napięcia między skrajnymi obozami lewicy i prawicy. Po defiladzie rodzajów wojsk Wojska Polskiego, rozpoczęły się bardzie luźne uroczystości związane z obchodami 11 listopada - Dnia Niepodległości w Warszawie. Oficjele, politycy i dyplomaci eważ nwybrali się na kuluarowe spotkania i rauty, a lud boży podążył na świąteczne obiadki. No może nie wszyscy. Część jednak najpierw wybrała się na przejazd grup odtworzeniowych i sprzętu wojskowego traktem królewskim. Niespodzianka czekała na wszystkich już na wysokości Nowego Światu i Świętokrzyskiej, gdzie nikomu niewinna masa ludzka została zablokowana przez kilkanaście radiowozów i policjantów w pełnym rynsztunku. Ponieważ nikt nie dysponował żadną informacją, rodziny z dziećmi powoli przebijały się obok kordonu chodnikiem na którym pozostawiono 1,5 metra szeroki pas dla przechodniów. Dopiero fotoreporteży, którzy grupowo przybyli na miejsce i byli właściwie poinformowani przez redakcję, przekazali innym, że mundurowi wyprowadzają z Krytyki Politycznej anarchistów. Ta swoista blokada bezpieczeństwa okazała się dobrym zabezpieczeniem dla kilkudziesięciu osób w kapturach i okularach słonecznych. Ponieważ niewiele się działo, wszyscy z radością pstrykali swymi cyfrówkami foty siłom prewencji ubranym w najnowsze zdobycze techniki, w tym nawet kaski z odblaskowymi szybkami. Dzieci uśmiechały się na taką niezapowiedzianą frajdę, a kolejka ustawiona dalej po rogale marcińskie miała o czym dyskutować. Szybki marsz do przodu i już jesteśmy w Muzeum Wojska Polskiego przy Al. Jerozolimskich. Tutaj wojskowi i muzealnicy stworzyli odwiedzającym wielką niespodziankę udostępniając wiele spośród eksponatów. Miałem nawet wrażenie, że niektóre zostały wyciagnięte z muzealnych piwnic specjalnie na tę okazję. Cieszyły oko samoloty, helikoptery i czołgi, a dzieciakom otwierały się usta ze zdziwienia, gdy wchodziły do kabin maszyn lotniczych, z których wiele jeszcze niedawno latało po polskim niebie. Prawdziwy piknik, czego można pogratulować organizatorom. Nie brakowało i waty cukrowej, i kiełbasek, czy też czegoś mocniejszego w klubie Wieżyca. Zmęczeni trudami dnia, udaliśmy się w drogę powrotną - kierunek stacja metra Centrum - i tu niespodzianka. Już od ulicy Kruczej panował zwiększony ruch, a co poniektórzy fotograficy pędzili w okolice Placu Konstytucji sfotografować Kolorową Niepodległą. Manifestacja zorganizowana przez środowiska lewicowe polagała na stworzeniu żywej blokady, zgromadzeniu demonstrantów, którzy za zadanie mieli zablokować idący z drugiego końca miasta Marsz Niepodległości. Ten z kolei reprezentował środowiska prawicowe i narodowe, choć został tłumnie poparty przez zwykłych Warszawiaków, którzy często w modelu 2+2 lub nawet 2+3, czyli rodzice z dziećmi i flagami szli sobie spokojnie w pochodzie. Aby nie dopuścić do konfrontacji, policja miejska zorganizowała blokadę nieliczniejszego ruchu Kolorowej Niepodległej i ochronę aktywną Marszu Niepodległości. Jednak zaciekłość argumentów stron doprowadziła do prób konfrontacji w okolicach Placu Konstytucji oraz na nim samym, na którym policja zmuszona była użyć grupinterwencyjnych i armatek wodnych w odpowiedzi na cegły, kamienie i kije lecące w swoim kierunku. Im bliżej wieczora, demonstrantów mniej, choć byliśmy świadkiem kilku incydentów. Sądzę, że krótki fotoreportaż zamieszczony poniżej dobrze obrazuje atmosferę tego dnia i wydarzenia jakie miały miejsce podczas Dnia Niepodległości anno domini 2011.

Sprostowanie:

Jak podała TVP1 w Krytyce Politycznej aresztowano anarchistów niemieckich, którzy w liczbie blisko 90ciu przyjechali autokarami do Polski i wszczęli bójkę z osobami z grup rekonstrukcyjnych na Nowym Świecie. 

Źródło: materiał własny Ekonom.pl 

 

 

 

 

 

Wszelkie prawa zastrzeżone ekonom.pl 2010